SUBVERTISING

Get Started. It's Free
or sign up with your email address
SUBVERTISING by Mind Map: SUBVERTISING

1. culture jamming

1.1. 1984 - stworzenie terminu przez grupę Negativland

1.2. "specyficzna wojna informacyjna, w której stawką jest zakwestionowanie, podważenie i odwrócenie (w rezultacie skompromitowanie i ponieżenie) pierwotnych komunikatów uznanych za element kultury dominującej oraz odczytanych jako opresyjny przejaw jej roszczeń regulacyjnych i wzorcotwórczych" Rafał Drozdowski, "Obraza na obrazy. Strategie spolecznego oporu wobec obrazów dominujących", Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2006

2. adbusting/subvertising

2.1. "Wpisany w nurt culture jamming: adbusting, zwany jest również subvertisingiem (subvert – obalić + advertising – reklama). Terminem tym określa się wszelkie działania polegające na ingerencji w semantykę istniejących już reklam oraz produkcję antyreklam. Celem tych zabiegów jest wyrażenie własnych poglądów poprzez przekształcenie bądź zastąpienie istniejącego wizerunku nowym (Klein 2004). Jak zauważa Naomi Klein w No Logo, subvertising stanowi „połączenie graffiti, sztuki współczesnej, punkowej filozofii „zrób to sam”[przyp. aut. DIY] i odwiecznej ludzkiej skłonności do robienia dowcipów” (Klein 2004: 290)"

2.1.1. Adbusters

2.1.2. Billboard Liberation Front

3. "i chuj"

3.1. Miejski Słownik Slangu i mowy potocznej: "Zwrot używany na zakończenie krótkiej wypowiedzi, oznaczający obojętność w stosunku do tego co nastąpi lub co się już wydarzyło. Może być również użyty jako kąśliwa pointa do tego co powiedział nasz rozmówca. - Nie kasuje biletu i chuj!"

3.2. Akcja o nazwie "i chuj" rozpoczeła się w siedmiu dużych polskich miastach w listopadzie 2003 roku.

3.2.1. Pomysłodawcy o akcji: "W niedzielę 15 listopada równocześnie w 8 miastach Polski miała miejsce akcja kryptonim "i chuj". Na bilbordach przy głównych trasach komunikacyjnych pojawiły sie plakaty z tym własnie napisem. Akcja jest kometarzem biernego przyzwolenia większości społeczeństwa na reklamową indoktrynację wielkich korporacji."

3.2.2. Przykładowe billboardy

3.2.3. Na nieistniejącej już stronie akcji organizatory umieścili gotowe pliki do pobrania grafiki oraz informacje o prawnych aspektach wykorzystywania znaku. "I Chuj należy do wszystkich, więc używaj sloganu do woli w celach niekomercyjnych, ale nie kradnij go z wspólnej przestrzeni patentując lub sprzedając - jest rozpowszechniany pod licencją Creative Commons."

3.2.3.1. "Kontakt do nas to [email protected]

3.2.3.2. W przypadku problemów z wymiarem sprawiedliwości porada i ew. pomoc prawna jest możliwa pod adresem [email protected]ichuj.org"

3.2.4. Analiza akcji

3.2.4.1. Akcja "i chuj" zaklasyfikować można jako działa określane przez Rafała Drozdrowskiego mianem "billboard bandity"

3.2.4.1.1. “Określenie to odnosi się zarówno do działań mających na celu fizyczne niszczenie billboardów - ich zamalowywanie, zrywanie, zaklejanie, podpalanie, itp., jak również działań, które polegają na mozliwie minimalnych ingerencjach w wygląd billboardów, prowadzących jednak do możliwie maksymalnego przeinaczenia ich pierwotnej wymowy.”

3.2.4.2. Poprzez naklejenie na billboardy plakatów w formacie A2 twórcy akcji wprowadzili zmiany w pierwotnych tekście reklamy, stworzyli nowe hasła reklamowe.

3.2.4.3. "Napis "i chuj" dodawany przez nas do haseł reklamowych stanowi dla nich komentarz, lecz jednocześnie wchodzi z nimi w dyskurs - niwelując reklamową funkcję przekazu. Niejednokrotnie oba napisy - hasło reklamowe i dodatek - zestawione ze sobą tworzą nowe i ciekawe konteksty ich wspólnego odczytania (interesujące z semantycznego punktu widzenia), obnażając przy tym retorykę i stylistykę języka reklamy"

3.2.4.4. Użyte przez nich sformułowanie nie należy jednak to języka stosowanego w przekazach reklamowych. Doklejony na billboardy obcy, niepasujący element jest używanym w języku potocznym wulgaryzmem, przez co nowy komunikat staje się bardziej wyrazisty.

3.2.4.5. Billboardy stanowią stały element miejskiego pejzażu, a uzywany na nich kod komunikacyjny nie stanowi problemu w rozszyforwaniu. Dzięki zderzeniu dwóch różnych porządków semantycznych twórcom efektywniej udało się przykuć uwagę odbiorców.

3.2.4.6. Z tego powodu użycie wulgaryzmu wydaje się uzasanione. Celem akcji było zwrócenie uwagi na osaczające, wszechogarniające billboardy i brak możliwości ucieczki od komunikatów reklamowych.

3.2.4.7. Hasła reklamowe mają zachęcić nas do produktu/marki dlatego często odnoszą się do emocji. Użycie zwrotu "i chuj", oznaczającego obojętność,stanowi komentarz nie tylko do poszczególnych kampanii, lecz także do napędzanego konsumpcją świata i wzroców wykreowanych przez wielkie korporacje i specjalistów od marketingu.

3.2.4.8. Idea przyświecająca twócom akcji spotkała się z szerokim odzewem, często krytycznym. Na nieistniejącym już forum akcji spotkać można wiele negatywnych komentarzy od samych adresatów.

3.2.4.8.1. Anonim 18.11.03, 12:15 Hi, uwazam ze akcja jest spoko. Ale powinniscie skoncentrowac sie na bilbordach z alkoholami, supermarketami, papierosami i innych wielkich koncernow swiatowych bo to one daja na to najwiecej kasy. Takie moje 3 grosze, i chuj. Anonim 19.11.03, 08:42 Akcja wymyslona niezle - z jednym wyjatkiem. Haslo na poziomie umyslowym wczesnoszkolnego ziomala. Slabi jestescie. Mozna bylo lepiej to rozegrac bo teraz juz szansa zmarnowana. Samo komentowanie reklamy - chocby szokujace tzw. zwyklego mieszczucha - jest jak najbardziej ok - ale mysle ze chodzi o to zeby mieszczuch pomyslal, choc rąbkiem swego zardzewialego brejnu. a przy takim hasle nie ma szans. zaden pedzacy przez miasto straszny mieszczanin nawet nie zwroci uwagi ... wszelkich hasel tego typu wszedzie pelno .. lud to olewa ... Sory ale daliscie ciala... pozdr. nelson Anonim 20.11.03, 18:58 Widze, że młoda lewica wzięła się do roboty. Cooo? Tematy wam się skończyły: wojna w iraku i tak wybuchła, a was szlag trafia i zastanawiacie się co by tu jeszcze spierdolić. A ja wam powiem, "commies", jedno - niech żyje wolny rynek, niech żyje kapitalizm, zbrojenia, wojny, dżordż dablju, dolary etc... I obiecuje, że jeżeli zobacze jakiegos buraka w koszulce z tym "szlachetnym i dobrym obronca pokoju" - Che Guevara, ktory bedzie oblepial plakaty, to mu osobicie naprostuje poglady. Anonim 23.11.03, 23:29 Akcaja PRima sort. Tylko oby to zapyziałe społeczeństwo w ferworze zaślepienia reklamami nie ruszyło masowo na podbój Sex Shopów coby się w chuje obkupić. POdoba mi się koncepcja bo troszkę się Ci nasi konsumenci zagalopowali i może coś się im w głowach rozjaśni ale mimo wszystko warto... Po komentarzach widać że jest parę PARÓW które się oburzją, pewnie robią w reklamie - fusy albo im szef przecweli dupsko jak się wyrwą z własnym JA. Nie mam nad sobą nikogo więc popieram myślenie na własną ręke a reszcie chuj i do roboty ...malcziki. Kangu

3.2.5. Kontynuatorzy

3.2.5.1. http://i-chuj.blogspot.com Początek działaności 12.12.2009 ostatnia aktywność 14.12.2011 70 postów

3.2.5.2. Autorzy postów na blogu o tej samej nazwie co akcja billboardowa nie wydają się być powiazani z jej twórcami. Zamieszone przez nich materiały to w głownej mierze grafiki z dołączonym hasłem "i chuj", a nie zdjęcia billboradów z naklejonymi plakatami. Świadczy to jednak o rozpoznawalności akcji, skoro 6 lat po jej rozpoczęciu jej logo nadal jest czytelne i służy internautom do polemik i dyskusji z ze światem reklamy.